Przejdź do menuPrzejdź do głównej zawartościprzejdź do wyszukiwania

Filmowe premiery września 2020 w CANAL+

We wrześniu na widzów CANAL+ czeka potężna dawka filmowych witamin. Pośród premier znajdują się bowiem głośna „Sala samobójców. Hejter” Jana Komasy, oscarowy „Jojo Rabbit” Taiki Waititiego czy „Obywatel Jones” Agnieszki Holland. A dla fanów hollywoodzkiego kina najwyższej próby – kapitalny „Le Mans ‘66” oraz wystrzałowy „John Wick 3” z nieśmiertelnym Keanu Reevesem.

Jojo Rabbit – od 1 września

Jeśli jesteście fanami dość oryginalnej wyobraźni i specyficznego poczucia humoru Taiki Waititego, to „Jojo Rabbit” z pewnością was usatysfakcjonuje. To spojrzenie na II wojnę światową zarówno z delikatnym przymrużeniem oka jak i niemałym sercem. Bohaterem filmu jest młody adept Hilterjugend, któremu w życiu pomaga niewidzialny przyjaciel… Adolf Hitler.

Tajni i fajni – od 6 września

Kino akcji w wersji dla najmłodszych, choć i starszy widz znajdzie tu coś dla siebie. „Tajni i fajni” to wybuchowa animacja rozgrywająca się w świecie tajnych agentów i szpiegów oraz niebezpiecznych misji, od których zależą losy świata. A w ich centrum znajdują się Lance i Walter. Jeden jest jednym z najlepszych agentów, a drugi wybitnym naukowcem. Choć wiele ich dzieli, będą musieli nauczyć się razem współpracować.

Sala samobójców. Hejter – od 12 września

Kolejny już głośny film Jana Komasy, który powoli wyrasta na jednego z najważniejszych polskich twórców filmowych XXI wieku. „Hejter” to historia Tomka (Maciej Musiałowski), który, po serii życiowych kompromitacji, trafia do agencji reklamowej, w której otrzymuje dostęp do najnowszej technologii pozwalającej mu wykorzystywać zawarte w social media informacje do inwigilacji i manipulacji.

Le Mans ’66 – od 13 września

Kapitalne mocne kino w starym dobrym stylu, choć w jak najbardziej współczesnej formie. Jest to opowieść o rywalizacji marek Ford i Ferrari podczas legendarnego wyścigu w Le Mans w 1966 roku. Christian Bale i Matt Damon wcielają się w dwóch przyjaciół/mechaników/kierowców wyścigowych, którzy podejmują wyzwanie zmierzenia się z gigantem. Na widzów czekają rewelacyjne kreacje aktorskie oraz fenomenalnie sfilmowane sekwencje wyścigów kultowych pojazdów.

Pan T. - od 15 września

Paweł Wilczak jako tytułowy Pan T., któremu przyjdzie zmierzyć się z absurdami życia w powojennej Polsce. W tle romans z piękną uczennicą, potyczki z Urzędem Bezpieczeństwa oraz… podejrzenie o próbę wysadzenia Pałacu Kultury i Nauki.

Obywatel Jones – od 19 września

Agnieszka Holland w swej kolejnej międzynarodowej produkcji. Tym razem jej bohaterem jest walijski dziennikarz Gareth Jones, którzy przybył na Ukrainę w celu przeprowadzenia wywiadu ze Stalinem, a na miejscu zobaczył na własne oczy (jako jeden z nielicznych obcokrajowców) wielki głód, który tuż przed II wojną światową pożerał ludność tego kraju.

John Wick 3 – od 20 września

Aż trudno uwierzyć, że to już trzecia część przygód Johna Wicka, zabójcy na zlecenie, który nie jest w stanie pójść na spokojną emeryturę. Tym razem do pełnego akcji kociołka dołożona została nowa postać, Sofia grana przez Halle Berry, która stanowi świetny dodatek do uniwersum Wicka. A poza tym, na fanów serii czekają znane im już przepięknie wyreżyserowane i zainscenizowane sekwencje walk i gun-fu, bo „John Wick 3”, podobnie jak poprzednie odsłony, to prawdziwa uczta dla oczu.

Supernova – od 24 września

Jeden z ciekawszych debiutów polskiego kina ostatnich lat. „Supernova” to wciskająca w fotel historia zdarzenia, które odciśnie swoje piętno na wielu ludziach. A wszystko to będzie mieć miejsce na jednej z wiejskich dróg. I jak to często bywa, tragedia wydarzy się nagle, nieoczekiwanie, niczym tornado, bądź wybuch Supernovej zmiecie wszystko co stare i da początek nowemu. Dodatkowym plusem filmu jest jego względnie nieznana i mało opatrzona obsada, która spisuje się znakomicie i bardzo wiarygodnie.

Ikar. Legenda Mietka Kosza – od 26 września

Obok „Bożego Ciała” najlepszy polski film 2019 roku. Genialny Dawid Ogrodnik wciela się w tytułowego polskiego jazzmana, Mieczysława Kosza, który pomimo utraty wzroku zostawił po sobie niezwykłą muzykę. W filmie przyjdzie nam obserwować jego burzliwe i konieć końców smutne losy, gdyż „Ikar” to w dużej mierze opowieść o muzyce, miłości i samotności oraz tym jak te trzy elementy współgrają ze sobą.