image/svg+xml image/svg+xml image/svg+xml image/svg+xml image/svg+xml
Przejdź do menuPrzejdź do głównej zawartościprzejdź do wyszukiwania

Hit w Zielonej Górze: 2. runda PGE Ekstraligi

Posté par Christophe Mateusiak le 19 Juin 2020

Motor Lublin – Moje Bermudy Stal Gorzów

W pierwszym niedzielnym starciu PGE Ekstraligi zmierzą się żużlowcy Motoru i Stali Gorzów. Oba zespoły w inauguracyjnej rundzie, przed tygodniem, przegrały swoje spotkania. Lublinianie zostali pobici we Wrocławiu przez Spartę, zaś Stal na własnej arenie musiała uznać wyższość Byków z Leszna. Rajderzy Motoru w stolicy Dolnego Śląska spisali się przeciętnie, zaledwie jeden jeździec zdołał uzbierać 10-punktową zdobycz, dokonał tego Duńczyk, Mikkel Michelsen. Zawiedli natomiast Grigorij Łaguta i nowy nabytek – Jarosław Hampel. Obaj dopisali do dorobku lublinian po 7 oczek. Bardziej wyrównany mecz toczyli Stalowcy z leszczyńską Unią, ale nawet mistrz świata, Bartosz Zmarzlik, był bezsilny wobec znakomicie dysponowanych podopiecznych Piotra Barona.

Falubaz Zielona Góra – Eltrox Włókniarz Częstochowa

Szlagierowo zapowiada się drugi niedzielny mecz w najlepszej żużlowej lidze świata. Falubaz na własnym torze zmierzy się z częstochowskim Włókniarzem. Jeźdźcy obu zespołów zwyciężali podczas premierowej rundy PGE Ekstraligi. Rajderzy spod znaku Myszki Miki bez większego wysiłku zdobyli komplet punktów na torze beniaminka z Rybnika. Całość zakończyli efektownym 53:36. Żużlowcy spod Jasnej Góry również mocno wjechali w sezon. Na swoim torze rozprawili się z GKM-em Grudziądz 53:37, a dwucyfrowy wkład w zwycięstwo miało trzech zawodników Lwów: Leon Madsen, Fredrik Lindgren oraz Jason Doyle. Forma obu ekip zaprezentowana w pierwszej rundzie nakazuje oczekiwać, że na Stadionie Żużlowym w Zielonej Górze czeka nas ostre ściganie, bez hamulców.

Plan transmisji 2. rundy PGE Ekstraligi w CANAL+

niedziela, 21 czerwca

16:30 Motor Lublin - Moje Bermudy Stal Gorzów, nSport+
komentarz: Maciej Noskowicz, Tomasz Bajerski
19:15 Falubaz Zielona Góra - Eltrox Włólniarz Częstochowa, nSport+
komentarz: Tomasz Dryła, Mirosław Jabłoński