Przejdź do menuPrzejdź do głównej zawartościprzejdź do wyszukiwania

„Kino Mówi: Komedia” w Ale kino+

Świat się śmieje, choć czasami przez łzy i z bezsilności. W październiku czwartkowe wieczory w Ale kino+ zarezerwowane są dla filmów, których twórcy każą przeglądać się nam w krzywym zwierciadle satyry.

Cykl otwiera francuska produkcja „Stand Up Girl” (1 października) w reżyserii Ludovica Colbeau-Justina oraz Nawell Madani, która również gra w niej główną rolę –  bo „Stand Up Girl” to, wypisz wymaluj, film o dziewczynie takiej jak ona: ambitnej córce emigrantów, niespełnionej tancerce, a dziś standuperce, przy występach której śmieje się cała, wielokulturowa Francja.

Później pora na „Babcię w zamrażarce” duetu Giancarlo Fontana-Giuseppe Stasi (8 października). Włosi serwują operę buffa; czarną i ze społecznym podtekstem. Oto Claudia, wystrychnięta przez państwo na dudka, teraz sama oszukuje system, pobierając emeryturę nieżyjącej babci. Staruszkę ma jednak pod ręką, dobrze zakonserwowaną w zamrażarce. Zawsze gotowa jest wyjąć ją z chłodni i usadzić za stołem na czas wizyty finansowych urzędników.

Następnie na sygnale nadjeżdża Til Schweiger. Etatowy brutal niemieckiego kina w „Hot Dog” Torstena Künstlera (15 października) znów gra twardziela; oficera policji, któremu towarzyszy fajtłapowaty funkcjonariusz bez krzty gliniarskiej charyzmy. I właśnie na tym odwiecznym chwycie komediowym – przeciwieństwie charakterów – zasadza się fabuła o policjantach ratujących porwaną córkę ambasadora Mołdawii.

„Upadek amerykańskiego imperium” (22 października) to z kolei robota Denysa Arcanda, błyskotliwego prześmiewcy z Kanady, twórcy „Jezusa z Montrealu” i nominowanej do Oscara „Inwazji barbarzyńców”. Arcand proponuje heist movie z filozoficznym podtekstem. Jej bohaterem jest sceptyczny okularnik z pustymi kieszeniami i głową nabitą cytatami z Sartre’a oraz Heideggera. Okazja uczyni z Pierre-Paula złodzieja aż dwóch milionów dolarów, lecz jak ten nieco niedzisiejszy jajogłowy jegomość poradzi sobie, gdy na kark wskoczą mu gangsterzy i policja? Oto jest pytanie, na które odpowiedź znajdziecie w zgrabnej komedii sensacyjnej, wyróżnionej na festiwalach w Toronto i Valladolid.

Październikowy cykl puentuje „Tel Awiw w ogniu” (29 października) w reżyserii Sameha Zoabiego; rzecz o Palestyńczykach i Żydach, telenowelach i hummusie, a nade wszystko o paradoksach życia na Bliskim Wschodzie. Ta uhonorowana na festiwalu w Wenecji filmowa satyra opowiada o losach palestyńskiego stażysty pracującego w Jerozolimie na planie telewizyjnego tasiemca, rzeczonego „Tel Awiwu w ogniu”. Wkrótce okaże się, że opera mydlana może połączyć ludzi ponad wszelkimi podziałami i administracyjnymi absurdami.

„Kino Mówi: Komedia” w każdy czwartek października na antenie Ale kino+.