image/svg+xml image/svg+xml image/svg+xml image/svg+xml image/svg+xml
Przejdź do menuPrzejdź do głównej zawartościprzejdź do wyszukiwania

Królowie mocy

5 lipca, na austriackim torze Red Bull Ring, ma nastąpić długo wyczekiwana inauguracja sezonu 2020 Formuły 1. Kto więc ma szansę zostać liderem cyklu po rywalizacji na obiekcie w styryjskim Spielbergu?
Posté par Christophe Mateusiak le 6 Mai 2020

Niemal urzędowymi faworytami są dominatorzy ostatnich sezonów, czyli Lewis Hamilton i team Mercedesa. Brytyjczyk w swym zespole czuje się niezwykle komfortowo, a ma ku temu powody. Po pierwsze dysponuje znakomitym, prawdopodobnie najlepszym w stawce bolidem; po drugie – ma w składzie idealnego partnera. Valtteri Bottas to kierowca solidny, a nawet bardzo dobry, w każdym innym zespole spoza pierwszej trójki byłby zdecydowanym numerem 1. Nigdzie indziej nie zdobędzie jednak mistrzowskiego tytułu z drużyną, a gdy Fin ma swój dzień, także wygrać potrafi. Również z Hamiltonem. Fiński zawodnik jest więc optymalnym uzupełnieniem dla ekipy spod znaku trójramiennej gwiazdy.

W minionych dwóch wyścigach GP na austriackim torze brylował jednak Max Verstappen, reprezentant teamu gospodarzy, Red Bull Racing. Holenderski kierowca, prezentujący niezwykle widowiskowy, ocierający się momentami o brawurę styl jazdy, wciąż ma szanse zostać najmłodszym mistrzem świata F1. Jako niespełna 23-latek, ma koncie ponad 100 startów oraz 8 zwycięstw; a trzeba przyznać, że bolidy RBR nie są już tak doskonałe, jak przed laty, kiedy triumfy święcił w nich Sebastian Vettel. Odważny na torze, pewny siebie Holender, jest pierwszym w kolejce po schedę po Lewisie Hamiltonie. Czy jednak już w tym sezonie „Mad Max” Verstappen zdoła przeszkodzić Anglikowi w jeździe po siódmy mistrzowski laur?

O triumfach marzą też we Włoszech. Ferrari ostatni tytuł zdobyło dość dawno, bo 12 lat temu. Naturalnie w barwach ekipy z Maranello nadal jeżdżą znakomici kierowcy, ale czerwonym bolidom od lat czegoś brakuje. Zawodzi coraz częściej Sebastian Vettel – stary mistrz zdaje się z wolna wchodzić w sportową smugę cienia. Niemcowi przytrafiają się nierzadko lekkomyślne błędy, nieprzystające czterokrotnym mistrzom świata. W minionym roku były czempion zwyciężył tylko w jednym wyścigu, a w klasyfikacji generalnej był dopiero piąty. Vettel dał się wyprzedzić nie tylko kierowcom Mercedesa, Maxowi Verstappenowi, ale także swojemu partnerowi z Ferrari, Charlesowi Leclercowi.

To właśnie młody Monakijczyk jest nadzieją na przyszłość ekipy z Maranello, a obok Verstappena największym objawieniem F1 ostatnich lat. Rówieśnik Holendra, nie mniej zdolny, do Ferrari trafił po zaledwie roku startów w królewskiej serii wyścigowej. Leclerc w czerwonym bolidzie z charakterystycznym znakiem czarnego konia zastąpił Kimmiego Raikkonena, który powędrował w przeciwnym kierunki i teraz zasiada za kierownicą Alfy Romeo. Urodzony w 1997 roku zawodnik z Monaco oczekiwania spełnił z nawiązką. Charles wygrał dwa wyścigi, dziesięciokrotnie stawał na podium, siedem razy ruszał do wyścigu z „pole position”. We wszystkich statystykach był lepszy od Sebastiana Vettela, nominalnej jedynki w ekipie.

Faworyci faworytami, ale F1 lubi płatać też niespodzianki. Na pewno są kierowcy w stawce, których szanse na zwycięstwo są głównie teoretyczne, ale kilku z nich poważnie może pokrzyżować szyki liderom. Zaliczają się do nich przede wszystkim Daniel Ricciardo i Carlos Sainz jr. Ostatniego słowa nie powiedział Sergio Perez, a nie należy także zapominać o Alexandrze Albonie, partnerze Verstappena w Red Bullu. Tajski kierowca o korzeniach brytyjskich, w trakcie minionego sezonu przeszedł z filialnego Toro Rosso do głównego teamu RBR i oczekiwań nie zawiódł.

Pierwszy weekend sezonu 2020 Formula 1® w ELEVEN SPORTS:

Formula 1 Rolex Grosser Preis von Österreich (Grand Prix™ Austrii)

1. sesja treningowa, piątek, 3 lipca, 10:55 (studio od 10:30), Eleven Sports 1

komentarz: Michał Gąsiorowski, Mikołaj Sokół

2. sesja treningowa, piątek, 3 lipca, 14:55 (studio od 14:30), Eleven Sports 1

komentarz: Michał Gąsiorowski, Filip Kapica

3. sesja treningowa, sobota, 4 lipca, 11:55 (studio od 11:30), Eleven Sports 1

komentarz: Michał Gąsiorowski, Mikołaj Sokół

sesja kwalifikacyjna, sobota, 4 lipca, 14:55 (studio od 14:00), Eleven Sports 1 (transmisja również w 4K)

komentarz: Michał Gąsiorowski, Filip Kapica

wyścig, niedziela, 5 lipca, 15:05 (studio od 13:00), Eleven Sports 1 (transmisja również w 4K)

komentarz: Michał Gąsiorowski, Mikołaj Sokół, studio: Maciej Jermakow, Mikołaj Sokół, Filip Kapica, Robert Smoczyński