Przejdź do menuPrzejdź do głównej zawartościprzejdź do wyszukiwania

Transferowe lato w Premier League - część ósma

Koniec transferowego okienka w Anglii był niezwykle interesujący dla polskich kibiców.

Kto by pomyślał… Dwóch polskich piłkarzy w ostatnim dniu transferowego okienka podpisało kontrakty z klubem Premier League. To nic, że Jakub Moder pozostanie przynajmniej do stycznia w Lechu Poznań, że Michał Karbownik będzie grać w Legii Warszawa do końca sezonu, bo zarówno kilkuletnie umowy, jakie reprezentanci Polski podpisali z Brighton Albion & Hove, jak i zapłacone za nich pieniądze, odpowiednio sześć i trzy miliony funtów, robią wrażenie.

Lubi hazard i ryzyko

Właściciel klubu z The Amex Stadium, biznesmen z branży nieruchomości Tony Bloom, jest także zawodowym pokerzystą, który przy karcianym stoliku wygrał w karierze ponad milion funtów. Lubi więc hazard i ryzyko, które, co tu dużo ukrywać, niesie za sobą zakup Modera i Karbownika. Ale ma też Brighton utalentowanego menedżera, Grahama Pottera, który preferuje techniczny, kombinacyjny, ładny dla oka futbol, w którym nasi piłkarze mogą za kilka miesięcy się odnaleźć. Obaj młodzi, zdolni, wszechstronni, nie przywiązani na boisku do jednej pozycji, mają szansę rozwinąć się na Wyspach. Łukasz Fabiański, Jan Bednarek i Mateusz Klich w tym sezonie robią polskiej piłce nożnej w Premier League dobrą reklamę. Moder i Karbownik mogą do nich dołączyć.

To jeszcze nie koniec

Zacząłem, ze zrozumiałych względów, od polskiego wątku, choć w miniony poniedziałek dokonano w Anglii przynajmniej kilku poważniejszych transakcji niż dwie powyższe. Najpierw jednak krótkie wyjaśnienie, bo transferowe okno na Wyspach tylko przymknięto, a  nie zatrzaśnięto, zatem kupować, sprzedawać i wypożyczać kluby Premier League będą mogły jeszcze do 16 października. Tyle tylko, że dozwolone będą przeprowadzki piłkarzy z ekstraklasy do angielskich klubów niższych lig i w odwrotnym kierunku. Natomiast zabronione ubijanie interesu z zagranicą i pomiędzy klubami Premier League.

Diabelski kwartet

Najaktywniejszym graczem na rynku w „transfer deadline day” był Manchester United. Dwie ligowe porażki z rzędu na własnym boisku, w tym klęska 1:6 z Tottenhamem, sprawiły, że „Czerwone Diabły” zakontraktowały w odstępie kilku godzin aż czterech piłkarzy.

Urugwajskiego napastnika Edinsona Cavaniego sprowadzono na zasadzie wolnego transferu, ale na samą tygodniówkę piłkarza klub wyłoży aż 250 tysięcy funtów. Na Old Trafford wierzą, że 33-letni zawodnik odciśnie na grze ataku MU takie samo piętno jak kilka sezonów temu Zlatan Ibrahimović.

Zaostrzy się też konkurencja na lewej obronie MU, bo Luke Shaw i Brandon Williams będą rywalizować  jeszcze z Aleksem Tellesem, kupionym z Porto za 15 mln funtów. Droższy od Brazylijczyka był o sześć milionów utalentowany 21-letni napastnik Amad Diallo z Atalanty, ale dołączy do MU dopiero w styczniu. Z kolei 18-letni skrzydłowy Facundo Pellistri z Penarolu Montevideo jest chyba inwestycją na kolejny sezon.

Everton nie zwalnia

Z klubów „Big Six” nowego piłkarz  pozyskał jeszcze tylko Arsenal. Wykosztowali się za to „Kanonierzy”, bo wydali aż 45 milionów funtów na Thomasa Parteya z Atletico Madryt. Reprezentant Ghany ma renomę jednego z najlepszych defensywnych pomocników na  świecie, więc „na papierze” transfer wygląda na wystrzałowy.

Ni zwalnia też lider angielskiej ekstraklasy Everton. Ani na boisku, gdzie odniósł siedem zwycięstw z rzędu – cztery w Premier League i trzy w Carabao Cup, ani na transferowym rynku. Dowód? Poniedziałek za 25 milionów funtów kupiono reprezentanta angielskiej młodzieżówki Bena Godfreya i wypożyczono szwedzkiego bramkarza Robina Olsona z AS Roma. Czyżby menedżer Carlo Ancelotti miał już dość błędów Jordana Pickforda?

Deeney i Sturridge czekają

Z innych ciekawych transakcji na uwagę zasługuje kolejne wzmocnienie beniaminka z Leeds, który sięgnął po brazylijskiego pomocnika Rafinhę z Rennes, płacąc za niego 18 mln funtów oraz wypożyczenia Theo Walcotta z Evertonu do Southampton (skrzydłowy wrócił do macierzystego klubu po 14 latach!) i Rubena Loftus – Cheesa z Chelsea do Fulham.

Jakich transferowych ruchów należy się jeszcze spodziewać do połowy października. Angielscy eksperci typują kilku zawodników z  Championship, którymi interesuje się ekstraklasa, wśród nich Craiga Dawsona i Troya Deeneya z Watfordu, Saida Benrahmę z Brentfordu oraz Todda Cantwella z Norwich. Nie należy też zapiminać o pozostającym z kartą zawodniczą na ręku Danielu Sturridge’u, któremu skończyła się „bukmacherska” dyskwalifikacja.

RAFAŁ NAHORNY