Przejdź do menuPrzejdź do głównej zawartościprzejdź do wyszukiwania

Transferowe lato w Premier League - część trzecia

Trzeci transferowy raport z Premier League, tak samo jak ten pierwszy, wypada rozpocząć od aktywności na rynku stołecznej Chelsea. Bo też usposobieni tego lata wybitnie ofensywnie londyńczycy jak już wpadli w szał zakupów, to nie umieją się z niego wydostać i wciąż szastają pieniędzmi.

Czy wystarczy na bramkarza?

Po sprowadzeniu na Stamford Bridge zawodników przednich formacji – Hakima Ziyecha i Timo Wernera (a w planach mają jeszcze pozyskanie Kaia Havertza z Bayeru Leverkusen za około 72 miliony funtów!) wzięli się w Chelsea za kompletowanie formacji obrony. No i oczywiście sięgnięto, a jakże by inaczej, po reprezentacyjne gwiazdy. Za tę angielską, lewego obrońcę Bena Chilwella z Leicester City zapłacono 45 milionów funtów a ta brazylijska, czyli środkowy 35-letni Thiago Silva z Paris Saint Germain, przeszła do Chelsea na zasadzie wolnego transferu.

23-letni Chilwell, dla którego ligowy debiut w „The Blues” będzie od razu jubileuszowym, bo setnym meczem w Premier League,  to przede wszystkim młodość, efektowne rajdy i dokładne dośrodkowania, ale także błędy w ustawieniu. Z kolei Brazylijczyk ma zagwarantować londyńczykom doświadczenie i spokój w tyłach. A ustawia się na boisku i przewiduje rozwój wydarzeń na murawie, jak mało kto. I tylko ciekawe, czy po takich szałowych zakupach wystarczy jeszcze Romanowi Abramowiczowi pieniędzy na nowego bramkarza?

Wilk przemienił się w Koguta

Rzutem na taśmę awans do Ligi Europy zapewnił sobie Tottenham, a jego menedżer Jose Mourinho przypomniał od razu, że w przeszłości jego drużyny – FC Porto i Manchester United triumfowały w tych rozgrywkach (2004 i 2016 r.). Dodał też Portugalczyk, że z londyńczykami też zechce je wygrać. Wcześniej już ściągnął do klubu duńskiego pomocnika Pierre-Emile’a Hoejbjerga i bramkarza Joe Harta, a kilka dni temu sięgnął po prawego obrońcę z Irlandii, świetnie czującego się „na wahadle” (zwłaszcza, gdy jego zespół atakuje), Matta Doherty’ego z Wolverhampton, który w krótkim odstępie czasu zdążył zaliczyć z „Wilkami” dwa awanse – z League One do Championship i z Championship do Premier League, zaś w ubiegłym sezonie grał też z powodzeniem w Lidze Europy. Czy w tej sytuacji zamienił Doherty słabszy klub na lepszy? Chyba tak, choć na ligowej mecie „Koguty” wyprzedziły w tabeli „Wilki” tylko dzięki korzystniejszej różnicy bramek.

Doradzał mu Klich

Nie marnuje czasu po awansie do Premier League menedżer Marcelo Bielsa. Beniaminek z Leeds właśnie pobił transferowy rekord sprzed dwóch dekad. Wtedy, za 18 mln funtów, kupował z West Hamu obrońcę Rio Ferdinanda, dziś Bielsa zapłacił Valenci prawie 30 milionów za napastnika Rodrigo. Dla urodzonego w Brazylii reprezentanta Hiszpanii to druga przygoda z angielską ekstraklasą, bo 10 lat temu grał w Boltonie, dla którego strzelił wtedy zaledwie jednego gola. Od tamtej pory jednak Hiszpan zrobił ogromne postępy i wiele wskazuje na to, że rywalizację z Patrickiem Bamfordem o miejsce na środku ataku „Pawii” powinien bez większych problemów wygrać.

Nie zapomniał też Bielsa o wzmocnieniu defensywy beniaminka. A środkowego obrońcę, 24-letniego Robina Kocha który ma za sobą dwa występy w reprezentacji Niemiec znalazł we Freiburgu. Stoper nie ukrywa, że w wyborze nowego klubu pomógł mu Mateusz Klich z którym wcześniej grał w Kaiserslautern.

Poszli za ciosem

Inny z beniaminków, stołeczne Fulham poszukał wzmocnień w Southampton. Najpierw menedżer londyńczyków Scott Parker pozytywnie zweryfikował wypożyczenie pomocnika Harrisona Reeda i wykupił go z klubu z St Mary’s Stadium za 8 mln funtów. Następnie, idąc za ciosem, sięgnął jeszcze po kolejnego „Świętego”, gabońskiego rozgrywającego Mario Leminę. Z oboma zawodnikami Southampton rozstawało się bez większego żalu, bo przecież również Gabończyk spędził poprzedni sezon na wypożyczeniu, tyle że w Galatasaray Stambuł.

Teraz Messi?

Od jakich transakcji rozpoczniemy za tydzień kolejny transferowy raport z Premier League? Wiele wskazuje, że od przeprowadzki holenderskiego pomocnika Donny’ego van de Beeka z Ajaksu Amsterdam do Manchesteru United lub zakupów Evertonu, bo wygląda na to, że negocjacje w sprawie zakupu Brazylijczyka Allana z Napoli i Kolumbijczyka Jamesa Rodrigueza z Realu Madryt są już na ukończeniu. A może Lionel Messi zdąży już spakować walizki i jeszcze przed inauguracją sezonu przenieść się z Barcelony do Manchesteru City?

RAFAŁ NAHORNY

*zdjęcia są własnością poszczególnych klubów angielskiej Premier League