Przejdź do menuPrzejdź do głównej zawartościprzejdź do wyszukiwania

Witamy w Premier League: Leeds United

Leeds United, czyli taktyka, taktyka i fitness

Od początku sezonu zajmowali w tabeli miejsce gwarantujące udział co najmniej w barażach o Premier League. Od piątego wzwyż, a od końca listopada, nieprzerwanie, na pozycji dającej bezpośredni awans do ekstraklasy, czyli albo drugiej, albo pierwszej. Na ligowej mecie piłkarze Leeds United zameldowali się jako mistrz Championship, zapewniając sobie ten tytuł już dwie kolejki przed końcem rozgrywek.

Ale rok 2020 rozpoczął się dla klubu z Elland Road tragicznie. W odstępie zaledwie trzech miesięcy zmarli bowiem jego trzej wybitni w przeszłości piłkarze – dwaj mistrzowie świata Norman Hunter i Jack Charlton oraz Trevor Cherry, który tak jak koledzy zdobywał z Leeds, uważanym na przełomie lat 60. i 70. za jeden z najlepszych klubowych zespołów w Europie, mistrzostwo Anglii. Grali w nim wtedy tacy znakomici piłkarze jak Gary Sprake, Billy Bremner, Joe Jordan, Peter Lorimer, Alan Clarke czy Johnny Giles, a prowadził popularne ”Pawie” słynny menedżer Don Revie.

Trzecie i ostatnie mistrzostwo kraju zdobył Leeds w ostatnim sezonie sprzed ery Premier League, czyli 1992/93. Pod wodzą Howarda Wilkinsona, z Johnem Lukiciem, Tonym Dorigo, Davidem Battym, Gordonem Strachanem, Garym Speedem, Lee Chapmanem i Erikiem Cantoną w składzie.

Jeszcze raz naprężyły “Pawie” muskuły na przełomie XX i XXI wieku, gdy walczyły w półfinałach Ligi Mistrzów i Pucharu UEFA (menedżer David O’Leary miał wtedy do dyspozycji takich piłkarzy jak Nigel Martyn, Rio Ferdinand, Jonathan Woodgate, Lee Bowyer, Harry Kewell czy Mark Viduka). Niedługo potem klub wpadł w ogromne finansowe tarapaty i omal nie zbankrutował. Spadł z hukiem do Championship, a przez trzy sezony grał nawet w League One.

Do Premier League wracają “Pawie” po 16 latach. Dziś takich piłkarskich gwiazd jak przed laty w Leeds już nie ma. Jest za to jedna trenerska - argentyński menedżer 64-letni Marcelo Bielsa. Mimo słabej znajomości języka angielskiego, szkoleniowiec na futbolowe tematy porozumiewa sie z podopiecznymi bez kłopotów. Świadczą o tym uzyskiwane wyniki. Reprezentant Polski, czołowy pomocnik Leeds, Mateusz Klich podkreśla, że najważniejsze dla byłego selekcjonera reprezentacji Argentyny i Chile są: taktyka, taktyka, taktyka i fitness.

Trzy spektakularne serie – najpierw siedmiu, potem pięciu, wreszcie sześciu zwycięstw z rzędu wybiły rywalom z głowy skuteczną pogoń za Leeds i w efekcie zapewniły 10 punktów przewagi nad drugim w tabeli West Bromwich. “Pawie” straciły najmniej bramek w Championship, a więcej goli od nich strzelił tylko Brentford.

Dostępu do bramki beniaminka bronił ściągnięty z Realu Madryt, na zasadzie wolnego transferu, doświadczony 32-letni Kiko Casilla. Hiszpan nie zawodził, ale rasistowskie zachowanie wobec boiskowego rywala Jonathana Leko z Charltonu i ośmiomeczowa dyskwalifikacją pozostwiły rysę na jego wizerunku (pod nieobecność Cassilli świetnie spisywał się jego francuski zmiennik Illan Meslier).

W obronie  wyróżniali się wypożyczony z Brightonu, a dziś wyceniany na 20 mln funtów Ben White i występujący w zależności od potrzeb na prawej stronie lub na środku Luke Ayling. Z kolei, według dziennikarzy SkySports, najlepszym w Championship defensywnym pomocnikiem był Kalvin Phillips, którego dzielnie wspierał Klich, który strzelił w lidze 7 goli.

Najskuteczniejszym zawodnikiem “Pawi” był znany z występów w Premier League (Norwich, Crystal Palace, Middlesbrough, Burnley – w sumie 27 występów i… ani jednego gola) wychowanek Chelsea, Patrick Bamford, który zdobył 17 bramek. Niewypałem zaś okazało się styczniowe wypożyczenie z RB Lipsk francuskiego napastnika Jeana-Kevina Augustina, któremu Bielsa nie dawał zbyt wielu szans, oceniajac jego fizyczne przygotowanie za niewystarczające na wymagania Championship.

Właścicielem klubu z Elland Road od trzech lat jest Aser Group Holding. Jego włoski szef Andrea Radrizzani uważa, że Leeds United ma, tak jak ubiegłoroczny beniaminek Sheffield Utd, na tyle silne finansowe i sportowe fundamenty, by bez większych problemów utrzymać się w Premier League. Obiecuje też wzmocnić kadrę zespołu (na razie wypożyczenie Heldera Costy z Wolves zamieniono na transfer definitywny, płacąc za Portugalczyka 16 mln funtów), a Bielsie, który zarabia 6 milionów funtów rocznie, dać nowy kontrakt.

RAFAŁ NAHORNY